MEN....det har "visat" sig att visst har vi tid den 12:e kl 16:45 men den 12:e är IMORGON!!!!
Sjuksköterska började små flina...NU förstår jag henne men igår var det fan inte kul alls :P hehe
Så ja - imorgon blir det ett nytt försök :P Klaaaant!
***
Dzis 12 czerwca o godzinie 16:45 mialam byc w szpitalu z Misia na rehabilitacje.
Szybko po pracy wskoczylam na rower zeby zdazyc. Zaczelo lac jak z cebra do tego wszystkiego. Wpadlam do domu, zmeczona, przemoczona do suchej nitki i tylko szybko smycz i na autobus.
Zla jak cholera, ale pomyslalam ze potrwa to 15 min i zaraz wracam do cieplutkiego domku.
ALE..."okazalo sie" ze tak - wszystko sie zgadza, 12 czerwca o godz 16:45 mamy czas, tylko ze 12 czerwca jest JUTRO!!!
Pielegniarka patrzyla na mnie z mayl usmieszkiem a ja taka biedna przemoczona...masakra.Teraz to ja tez sie smieje, ale wtedy nie bylo mi do smiechu wcale.
Jutro kolejne podejscie :P Sierota ze mnei straszna!
Inga kommentarer:
Skicka en kommentar